Wiem, że to co robię, totalnie zawładnęło moim życiem. Wystarczył jeden raz i stałem się uzależniony, co gorsza, wciągnąłem w to brata i kilka innych osób. Teraz oni i ja, ja i oni to jedna, gotowa na wszystko, uzależniona i czarna jak smoła całość.
W tym stanie jestem już prawie od dwóch lat, myślę że uzależniony byłem od zawsze, po prostu brakowało tylko pierwszego kontaktu z samym pomysłem i możliwością jego wykonania - wcielenia w życie. Pewnego dnia machina ruszyła a my, bez słów, zrozumieliśmy, że nie ma drogi odwrotu, satysfakcja była tak wielka, że nie chcieliśmy tej drogi dostrzec. Teraz już nie ma wyjścia!
Jeśli powiedziało się „A” trzeba powiedzieć „B”. Przed nami niepewna przyszłość a za nami ta nudna i pozbawiona emocji przeszłość, do której nie chcemy wracać. Bardzo ciężko jest zostawić coś, co kosztowało tyle wysiłku, determinacji i samozaparcia. Satysfakcja i przyjemność po każdym następnym razie, gdy ciało i umysł mogły oddać się przyjemnej próżni wykonanego zadania.
Możemy zwalić na środowisko, system albo na ludzi, którzy pomogli w całym przedsięwzięciu, tę całą redakcję Nowin gliwickich, która stworzyła podatny grunt na powstanie tej rozbieganookiej i egocentrycznej Kreatury. A te wydarzenia wszystkie na około? Chęć ich rejestracji i rozmowa z ciekawymi ludźmi. To naprawdę nie jest takie proste do zignorowania.
Siedzimy w tym po uszy, więc pozostaje nam tylko brnąc dalej, wciągając wszystkie podatne umysły w nasze niebezpieczne uzależnienie. Przechodzimy na wyższy poziom zaangażowania, twardy i szybko rozprzestrzeniający się we krwi. Dotrzemy do wszystkich zgarbionych w stronę monitora i pochylonych do klawiatury, przykujemy ich jeszcze mocniej do klikających myszek bezprzewodowych, ale bez obawy, to nie potrwa długo, a warunkiem dalszego krzywienia kręgosłupa przed monitorem będzie czynny udział w wielu intrygujących misjach o Kreaturowym profilu.
Każdy odkryje w sobie pierwiastek eKreatury, czyli elektronicznej i zintegrowanej z cyberprzestrzenią interakcji z własnym umysłem. Wystarczyć będzie tylko rejestracja a cała wirtualna rzeczywistość sprowadzi się do tego jednego multi-opcjonalnego medium, które wyklucza poczucie nudy, melancholii i wtórności. eKreatura to stworzenie przewodzące energię, nie jest tylko narzędziem czy martwą tablicą, na której zawiesza się swoje najpłytsze wynurzenia. To artefakt dynamiczny, wiodący własne ciekawe i zaangażowane życie, dające użytkownikowi pole do popisu na wielu płaszczyznach.
PS:
www.ekreatura.pl – przed zastosowaniem przeczytaj poniższą ulotkę.
Co to jest ekreatura.pl?
Ekreaturizum kuriozum należy do niestandardowych leków na nudę, ospałość i ciągłe gapienie się w tablicę facebooka. Wywołuje lekkie pobudzenie całego ciała oraz umysłu.
Jak stosować ekreaturę?
U dorosłych jak i u dzieci nie ma specjalnego ograniczenia ani instrukcji odnośnie stosowania leku. ekreatury nie można przedawkować, lecz częste stosowanie może prowadzić do uzależnienia psychicznego, poprzez substancje kreatywno-genne wpływające na rozwój kreatywności i zapału.
Stosowanie www.ekreatura.pl z innymi portalami.
Nie wskazane jest mieszanie substancji zawartych w ekreaturze z innymi podobnymi odczynnikami wirtualnej rzeczywistości. W razie zagubienia się w cyberprzestrzeni, należy niezwłocznie skontaktować się z administratorami portalu lub wyłączyć komputer na okres 20 minut.
Skutki uboczne.
Możliwość występowania nadmiernej ruchliwości, zbyt częstego wychodzenia z domu oraz nadmiar kreatywnych pomysłów.
Piotr Trębacz
dodano: 2011-04-17